poniedziałek, 20 maja 2013

Zakład z Martyną

Cześć !
Dzień zapowiadał się świetnie.. lecz na drugiej lekcji humor już straciłam. Pani wychowawczyni na histori postawiła mi Martynie i Oskarowi dwójki, bo ja i Martyna podpowiadałyśmy trochę Oskarowi jak go pani pytała..Rozumiem dostać jedynkę lub uwagę ale nie dwa! -.- . Bez podstawnie nas oceniła. Nie odpuszczę pani tego.. My nie odpowiadałyśmy tylko on, bez sensu to jest w ogóle. Niektórzy nauczyciele dużo rzeczy robią na złość..
Reszta lekcji w sumie była w normie. Z polskiego udało nam się, bo pani nie zrobiła kartkówki z lektury ;)
Z matematyki pani oddawała kartkówki, było dużo trójek w tym moja a myślałam,że dostanę jeden, kilka jedynek, dwójek no i trzy piątki tylko żadnej czwórki .
Przy okazji w szkole założyłam się z Martyną o 10 zł,że w trzeciej klasie zrobi zeszyt do uwag nauczycieli i na koniec roku przeczyta wszystko przez mikrofon.. Jestem ciekawa czy to zrobi :)

Po lekcjach pojechałam z tatą do Denaru, i kupiłam między innymi perfum z adidasa zielony,który o dziwo mi się bardzo zapach spodobał i szamponetkę. Niedługo w jakiś weekend Martyna będzie farbowac mi włosy na kapuczino ? ;)
Jutro niestety sprawdzian z niemieckiego.. prawie nic nie ruszyłam. Według mnie to mieszają nam w głowach,większość osób na testach bierze angielski, więc po co ten niemiecki?! Ja wyszłam z założenia byle na tą dwójkę na koniec, reszta mnie nie interesuje :) Ważne,że z innych przedmiotów mam dobre oceny :)
No w sumie jutro też kartkówka z chemi, na którą się nauczyłam więc nie będzie problemu .



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz