piątek, 20 września 2013

End of the week

Cześć !
Piątek! w końcu wyczekiwany koniec tygodnia . Szybko zleciało te kilka tygodni w szkole . Pełno zadań domowych, sprawdzianów, kartkówek.. w głowie się to nie mieści . Jak na razie daje radę, wszystko jeszcze przede mną :) . Na fizyce mieliśmy mieć kartkówkę, na szczęście udało nam się ją przełożyć . Nie było mnie akurat na tych lekcjach i muszę to ogarnąć . Niestety jest jedna sprawa, która nie pociesza mnie w ogóle.. A mianowicie to, że następny tydzień jest od sprawdzianów i kartkówek cały zawalony . Jakoś sobie poradzę, będę musiała się ostro sprężyć . Z angielskiego dostałam 6 za pocztówkę ^^ .


 Po szkole pojechałam do domu, i koło 15:30 pojechałam z mamą do okulisty . Nie wiem,który to z rzędu okulista.. Tak czy inaczej ta pani sprawiła na mnie dobre wrażenie, w końcu ktoś się zainteresował tym co mi jest z oczami . Robiła mi różne badania, przy których nie mogłam mieć za długo otwartych oczu bo łzy leciały mi jak z kranu .
W sumie to po kilku sekundach już mi leciały łezki . Zakraplała mi oczy z 3 razy . Po tym zakraplaniu nic nie widziałam, wszystko takie rozmazane..
Okulistka pogadała sama z mamą, a potem pojechałam z mamą do domu . Zapytałam mamy, co się stało że ma taką poważną minę . Moja mama na to,że mam skierowanie do Poznania na badania specjalistyczne, bo to co się dzieje z moimi oczami to poważne . Powiedziała mi też,że okulistka powiedziała,że nigdy nie będę widziała dobrze,że okulary i tak nic nie dadzą. Dowiedziałam się też,że to nie jest aż tak bardzo wina wady wzroku, tylko że coś z oczami jest nie tak no i że muszę zrobić jak najszybciej te badania ..


Jestem ciekawa co z tego wszystkiego wyniknie . Po 3-4 godzinach dopiero mogłam widzieć normalnie . A duże źrenice mam do teraz ;P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz