sobota, 2 listopada 2013

Cool day

Hej !
Rano poszłam z mamą do miasta . Kupiłam kilka pierdołków, buty itp . Niestety rano troszkę zaczęło padać i było dosyć chłodno . Wracając do domu z mamą strasznie zmokłyśmy .  Wróciłyśmy do domu dosyć późno, bo była prawie 14: O  .
Po południu przyszła do mnie Martyna, a poźniej jeszcze wpadł brat z dziewczyną i małym . Grałam z Martyną w pytania, ale coś nie zbyt nam to wyszło . Dużo filozofowałam rozmawiając z Martyną, próbowałam ją wesprzeć .
Pod wieczór poszłam ją odprowadzić, i oczywiście nie pozwoliła mi się odprowadzić prawie pod blok, bo było ciemno . Goniłam ją po ulicy i chodniku.. wrrrr . Aż w końcu się obraziła i poszła do domu :p

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz